***
Minęły dwa miesiące trasy, już jesteśmy w Londynie.
***
Przeglądałam facebooka, po chwili znalazłam zdjęcie Louisa z jakąś dziewczyną przytulających się.
- Louis, co to za laska ? - krzyknęłam
- Koleżanka - odpowiedział
- To czemu się z nią obściskujesz
- Bo mieliśmy udawać parę za pieniądze
- Aha to czyli wstydzisz się mnie
- Nie
- No to co ma znaczyć umawialiśmy się za pieniądze, mało ci ich jeszcze ?
- Nie
- Dobra mam już tego serdecznie dość wiesz
- To co między nami koniec ?
- Dajmy sobie trochę czasu - powiedziałam ze łzami w oczach
Louis podszedł do mnie i krzyknął : No i fajnie
Chłopak wyszedł z domu trzaskając drzwiami, ja oparłam się o ścianę i płakałam.
Po chwili do domu weszła Juls, zauważyła że płacze i podeszła do mnie : Co się stało ?
- Rozstaliśmy się z Louisem - otarłam łzy
- Ale czemu ?
Pokozałam jej zdjęcia z tą dziewczyną i opowiedziałam jej całą naszą kłótnię
- Ale jak on mógł ci to zrobić ?
- Po prostu jest dupkiem - otarłam łzy
- Cześć - do domu wparowało 4/5 1D
- Hej - odpowiedziałyśmy chórem
- Co się stało ? - zauważył moje oczy lekko podpuchnięte i lekko załzawione Harry
- Rozstaliśmy się z Louisem - oznajmiłam
- Ale dlaczego ? - dopytywał się dalej Harry
- Louis umawiał się z taką dziewczyną za pieniądze
- O to poszło ? - spytał się Niall
- Tak, a wy o tym wiedzieliście ?
Czterech chłopaków skinęło głowami na potwierdzenie
- To czyli wszyscy tym wiedzieliście i mi o tym nie powiedzieliście ?
- Nooo - przeciągnął Zayn
- Aha to czyli wszyscy mnie oszukiwaliście ?
Była cisza
- Wiecie co, zostawcie mnie samą
- An - dotknęła mnie za ramię Juls
Ja nic nie odpowiedziałam tylko zrobiłam zbuntowaną minę. Usłyszałam jak wszyscy wychodzili z domu, przynajmniej mi się tak zdawało.
- Anne - usłyszałam głos Zayna
Odwróciłam się - Co ty tutaj robisz?
- Jak widzisz zostałem z tobą - podszedł do mnie
- Zastanawia mnie tylko po co ? - oparłam się o ścianę
Mulat podszedł do mnie na taką bliskość że prawie stykaliśmy się nosami
- Muszę ci coś wyznać - spojrzał mi głęboko w oczy
- Co ?
- Zakochałem się w tobie już bardzo dawno
Zamurowało mnie - Ouu, Zayn
- Powiedz mi czy mam jakąś szansę u ciebie ?
- Zayn jesteś moim przyjacielem, ja kocham Louisa
- Rozumiem
Ja pocałowałam go namiętnie - To powinno ci wystarczyć
- Wystarczy na całe wieki - uśmiechnął się
- Mam nadzieję że nie popsułam tym pocałunkiem waszej przyjaźni z Louisem
- Nie dowie się o tym
- Dzięki. Zayn ja wychodzę na spacer aby se przemyśleć pare spraw, nie długo wracam
- Spoko
Kiedy wyszłam, mój dobry humor prysł bo to było tylko sztuczne. Wyciągnęłam z torebki telefon i oglądałam zdjęcia moje i Louisa. Gdy podniosłam głowę i spojrzałam się w prawą stronę zobaczyłam go patrzącego się na mnie, postanowiłam przeprosić go za to bo wiedziałam że bez niego nie wytrzymam, przechodząc przez ulicę usłyszałam pisk opos, a po chwili straszny ból. Za nim utraciłam przytomność usłyszałam głośny krzyk Louisa, ujrzałam go rozmazanego - Kocham cię Louis - i oczy same mi się zamknęły.
'Oczami Louisa'
Byłem już w szpitalu, czekałem aż przyjadą chłopcy i Juls.
- Louis - poczułem delikatną dłoń na moim ramieniu, kiedy odwróciłem się w bok zobaczyłem siedzącą Juls obok mnie i stojących chłopaków
- Co z nią ? - spytał Zayn
- Jeszcze nie wiem
Po kilku sekundach wyszedł lekarz, zerwałem się z krzesła i szybkim krokiem podeszłem do niego - Co z nią?
- Jej stan jest dobry i udało nam się uratować dziecko
- Jakie dziecko ?
- Pana narzeczona jest w pierwszym miesiącu ciąży - zamurowało mnie, ale po chwili zaczęłem się cieszyć jak jakiś debil
- Co się stało ? - spytała Juls kiedy do nich podeszłem
- Będę ojcem - zacząłem się drzeć... - Chyba
- Nie chyba tylko na pewno - poprawił mnie Harry
- Gratulacje - podszedł do mnie Zayn i uścisnął tak jak reszta
- Chce pan odwiedzić narzeczoną ? - spytał mnie lekarz
- Tak
- A czy my też możemy ? - Liam
- Przykro mi tylko jedna osoba
- Louis przyjedziemy cię zmienić później z Harrym - Juls
- Dzięki, ale nie trzeba
***
Gdy wszedłem na salę zobaczyłem An w śpiączce, jej twarz była lekko pokaleczona, ale nadal się cieszyłem że nic jej i dziecku zbyt poważnego nie jest. Usiadłem na krześle obok łóżka na którym leżała, wziąłem ją za rękę i delikatnie ją pocałowałem, przytuliłem ją do siebie i czekałem aż się obudzi.
****
Następnego ranka, obudził mnie ciepły dotyk dłoni na moim policzku. Jak podniosłem głowę zobaczyłem uśmiechniętą An.
'Moimi oczami'
- Hej - wydusiłam z siebie
- Cześć
- Bardzo cię przepraszam za tą wczorajszą kłótnie ... - nie skończyłam bo Louis położył mi dwa palce na ustach
- To była również moja wina, przepraszam cię. Czemu mi nic nie powiedziałaś o ciąży ?
- Czyjej ?
- Przecież jesteś w ciąży
- Ja ? - lekko się zaśmiałam ... - Chyba coś ci się pomyliło
- Lekarz powiedział że jesteś w pierwszym miesiącu
- O cholera
- To nie moje dziecko ?
- Owszem twoje, myślisz że mogłabym cię zdradzić ?
- Nie - pocałował mnie w czoło ... - A co ze ślubem ?
- Czyim ?
- Naszym
- Louis nas będzie łączyło dziecko, ale ślub nam nie potrzebny, nie będziemy niszczyli twojej kariery
- Nie będziemy jej niszczyli - zaprzeczył
- Kochanie, stracisz fanki. Utrzymajmy nasze dziecko w tajemnicy, ale będziemy chodzili na spacery, w trójkę ?
- No oczywiście
- A co jeśli się zapytają o dziecko ?
- Coś się wymyśli
- Siemka - na salę wszedł Liam i pocałował mnie po przyjacielsku w policzek
- Hej
- Jak się czujesz ?
- Wspaniale
- Dobrze słyszeć
- A co u ciebie ?
- W porządku ... Później przyjdzie do ciebie reszta
- No to będziesz miała gości
- Chłopaki nie obrazicie się, jak powiem że jestem śpiąca ?
- Nie - odpowiedział Liam
- Dobra słońce przyjadę jeszcze później - pożegnali się i wyszli. Ja poszłam spać.










