Translate

sobota, 14 lipca 2012

Cz.1

Opowiadanie cz.1
Mam na imię Anne Feilt, przeprowadziłam się do Londynu z Polski. Byłam tam sama, nikogo nie znałam to było dobijające bo mieszkam w dużym domu i nie mam do kogo otworzyć ust.
***
Kiedy wstałam szybko się ubrałam i poszłam do nowej pracy, gdzie miałam być ekspedientką w sklepie odzieżowym na Oxford Street.
***
Byłam ubrana w białą bluzkę na ramiączka, na którą włożyłam czarną marynarkę z rękawem 3/4. Do tego włożyłam ciemnoniebieskie rurki, buty to czarne balerinki. Włosy miałam rozpuszczone.
***
Gdy dojechałam do pracy, nowy szef czekał na mnie przed sklepem i wręczył mi plakietkę z imieniem i nazwiskiem.
- Dzień dobry - powiedział
- Dzień dobry - odpowiedziałam
- Oprowadzę panią po sklepie - powiedział otwierając mi drzwi do sklepu
- Dobrze - przytaknęłam
Kiedy szef oprowadził mnie po sklepie, wręczył mi ubrania do rozwieszania. Było ich strasznie dużo nie dawałam rady ich utrzymać, ale po chwili usłyszałam głos - Pomogę ci
- Dzięki - powiedziałam
- Jestem Julietta Montgomery - przedstawiła się
- A ja jestem  Anne Feilt - podałam jej rękę
- Jesteś tu nowa ? - spytała
- Nom, a ty od kiedy tu pracujesz ?- spytalam
- Od jakiegoś miesiąca - odpowiedziała
Po chwili naszej rozmowy, przerwał nam ją szef - Dziewczyny weźcie się do roboty
- Dobrze - powiedziałyśmy chórem
Wzięłyśmy ubrania i ruszyłyśmy w stronę wieszaków
- A gdzie mieszkasz ? - rozmawiałyśmy pracując
- Emmm ... ostatnio szukam mieszkania - powiedziała
- Jak chcesz to zamieszkaj ze mną, mieszkam sama w dużym domu  - zaproponowałam
- Serio ? Mogę z tobą zamieszkać - spytała
- No jasne - powiedziałam
- Dzięki - powiedziała rzucając mi się na szyję
- Uważaj bo mnie jeszcze udusisz - powiedziałam
- Sorki - przeprosiła
- Spoko, po pracy możemy skoczyć po twoje ubrania i zamieszkasz u mnie - powiedziałam
- Jesteś kochana - powiedziała
Nic nie mówiłam tylko się do niej uśmiechnęłam
***
Po 15 minutach do sklepu weszło pięciu chłopaków, za którymi szedł tłum fanek
- Wow, a co to za goście - spytałam Julietty
- Jacy ? - spytała odwracając się ... - O boże .. czy to One Direction - spytała lekko się jąkając
- One ... co ? - spytałam
- One Direction, nie słyszałaś o nich ?- spytała
- Nie, a powinnam ? - spytałam
- No nie wiem - Juls
Po chwili ujrzałam jak Juls podchodzi do nich i prosi o autograf każdego z nich. Ja tylko się na nią spojrzałam i wróciłam do pracy.
***
Po kilku minutach usłyszałam męski głos - Cześć
- Cześć - powiedziałam odwracając się, stał tam naprawdę ładny chłopak
- Jestem Louis Tomlinson - powiedział wyciągając rękę
- Anne Feilt - podałam mu rękę
- Widzę, że nie znasz naszego zespołu - powiedział
- No tak nie bardzo, mieszkam tu dopiero od miesiąca, a pracuje od dziś - powiesdziałam
- A skąd się przeprowadziłaś ? - Louis
- Z Polski - powiedziałam
- Świetnie mówisz po Angielsku - oznajmił
- Dzięki - podziękowałam posyłając mu uśmiech
- Choć przedstawię cię reszcie chłopców - powiedział wyciągając rękę
- Dobra - złapałam go za rękę
- Cześć - przywitałam się z resztą, lekko zawstydzona
- Siemka - odpowiedział jakiś chłopak z loczkami
- Jestem Anne Feilt  - wyciągnęłam do każdego rękę
A oni się zaczęli po kolei przedstawiać
Blondyn - Niall Horan
Mulat - Zayn Malik
Chłopak z loczkami - Harry Styles
Chłopak podobny z włosami do Harrego - Liam Payne
W myślach sobie ich zapamiętywałam
- A mnie już znasz - powiedział Lou
- Tak- powiedziałam
***
Po kilku minutach, szef - Dziewczyny zajmijcie się pracą, to już wasze drugie upomnienie
Gdy odszedł kilka kroków - Stara sknera - powiedziałam takim tonem żeby nie usłyszał
Chłopcy i Juls zaczęli się śmiać
- Dobra Juls choć bo będzie trzecie upomnienie - powiedziałam
Gdy odeszłyśmy kilka kroków, podbiegł do mnie Louis - podasz mi swój numer telefonu?
- Dobra - wręczyłam mu karteczkę z numerem
- Narka - powiedział
- Pa - odpowiedzialam
***
Po kilku godzinach skończyłyśmy pracę
- Dobra to teraz jedziemy po twoje rzeczy tak ? - spytałam
- Nom, a ty masz samochód ?- spytała
- Czarne lamborgini - powiedziałam
- Serio ? - spytała
- Nomć - odpowiedziałam
Gdy wyszłyśmy ze sklepu pokazałam jej samochód
- Wow, ładny - powiedziała
- Dzięki- powiedziałam
***
Po godzinie weszłyśmy do naszego domu
- Który to mój pokój? - spytała
- Który chcesz, tylko tam jest jeden mój gdzie są zamknięte drzwi - powiedziałam
- Dobra - pobiegła szybko na górę
***
Po 20 minutach weszłam na górę
- W którym jesteś pokoju ? - krzykęłam
- Tutaj - usłyszałam z pokoju naprzeciwko mojego
- Naprzeciwko mojego - powiedziałam wchodząc do pomieszczenia
- A pokażesz mi swój pokój ?- spytała
- Nom, choć - ja
- Bardzo ładny - oznajmiła
- Czy ja wiem - rzuciłam się na łóżko
- Bardzo ładny - powtórzyła
Ale ja już tego nie słyszałam bo usnęłam, Juls nakryła mnie kołdrą i poszła spać do swojego pokoju.


Nie długo cz. 2









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz